piątek, 31 grudnia 2010

filc - nowa przygoda

Napatrzyłam się na festiwalu na te filcowe cudeńka i mi też się zachciało... Kupiłam czesankę, igły i jazda: filcowałam podczas 9-godzinnej podróży w Tatry :)
Przysłowiowe pierwsze koty za płoty to kilka kulek na korale, które zażyczyła sobie Sis...


I tu mam pytanko do Pań filcujących: która Pani byłaby tak miła i wyjaśniła mi różnice między kulkami ufilcowanymi na sucho, a tymi ufilcowanymi na mokro - które są lepsze i dlaczego?

DO ZOBACZENIA W NOWYM ROKU!!!

27 komentarze:

  1. Piękne kuleczki... Jak one mi się podobają :D
    Najlepsze życzenia Noworoczne! Szczęścia i pomyślności w każdej dziedzinie, dużo uśmiechu i spełnienia marzeń :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że podchwyciłaś bakcyla. Ja filcuję tylko na mokro i niestety nie mam pojęcia czym to się różni od filcowania na sucho. Jeszcze raz życzę szczęśliwego Nowego Roku (życzyłam Ci już pod poprzednim postem hehe)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie filcuje dużo, bo jakoś ta technika nie do końca mi leży :O)
    Ale zdaża się...
    Ja osobiście różnicy wielkiej nie widzę (zwłaszcza jeżeli chodzi o produkt końcowy jakim jest kulka ;o))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja spróbowałam tylko na mokro, więc nie wypowiadam się. Twoje kulki wyglądają całkiem, całkiem. Życzę dalszych postępów i wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie nie ma żadnej różnicy, jeśli chodzi o kulki, jeśli są uważnie i dobrze ufilcowane :) Może moje te filcowane igłami są troszkę mniej zbite, bo ja staram się, aby igieł nie połamać, a filcowane na mokro można "zbić" tak mocno jak tylko się chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrówka i powodzenia życzę na cały 2011 rok :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja filcuje tylko na mokro ,a le tak oko wydaje mi sie ze na mokro mozna uzyskac bardziej zbita , twardą kulke. natomiast nie wiem jak to jest jesli chodzi np o czas filcowania.


    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
    POzdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Na Nowy Rok życzę wszelkiej pomyślności, pięknych chwil,
    miłości, dobrej przyjaźni,uśmiechu,
    spełnienia marzeń i nadzieji,
    zdrowia oraz wiele inspiracji i twórczych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego na cały nowy rok :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Samych radosnych dni w Nowym Roku życzy Bajka

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wolę kulki filcowane na sucho, te na mokro czasem wychodzą kudłate (zależy od czesanki) i trzeba te włoski przyciąć, przez co koraliki gryzą ;-)
    Najlepszego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  13. tak jak powiedziała Annasza, te ficowane na mokro są bardziej zbite, a co za tym idzie ... dla mnie, to są efektowniejsze ... takie naprawdę ufilcowane. bo filcowanie to potraktowanie wodą. mam igły, ale nie filcowałam na sucho natomiast miałam w ręku taka kulkę.
    robiłam kulki do naszyjników. chyba ze dwa lata temu. wtedy były one dość drogie, tak jak i czesanka były droższa niż teraz.
    ktoś napisała, że włoski odstają po filcowaniu na mokro. fakt, to zależy od czesanki, jednak te odstające włoski dodają takiego uroku. no i przy filcowaniu na sucho nie widać włókien.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak pisały dziewczyny te filcowane na mokro są bardziej zbite. Ja najpierw filcuje na sucho a potem kończę na mokro i wychodzi mi doskonała kuleczka, do tego szybko,nie licząc czasu na schnięcie:)
    Pozdrawiam i życzę Wszystkiego najlepszego w nowym roku!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tylko dodam, że te filcowane na mokro mi "pękają" i zawsze muszę poprawiać igłą i mi osobiście lepsze wychodzą spod igły ;-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego dobrego w nowym roku, spełnienia marzeń i dużo zdrowia życzę . Kuleczki super ale ja nie pomogę w tej kwestii;-( nie mam pojęcia o filcowaniu choć nie mogę powiedzieć że ta dziedzina mnie nie interesuje;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. pozdrawiam i wszystkiego co dobre w NOWYM ROKU!!!!!
    co do filcowania np kulek na sucho to to wszystko co dziewczyny pisały wcześniej to prawda, ale żadna nie zauważyła , że na sucho widoczne są ślady po igle.....po ufilcowaniu na sucho można lekko namoczyć i przez chwilke pokulać, a nie będzie śladów po igle....pozdrówki...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie fajne kuleczki :).

    Będą z nich super korale :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie jest jak je robisz... :-) Są bardzo ładne i dużo w nich Twojego "serca" :] :*

    OdpowiedzUsuń
  20. SERDECZNIE ZAPRASZAM CIEBIE I TWOJE KUMPELKI DO MNIE NA CANDY I NA WYMIANKĘ. POZDROWIONKA

    www.hand-made-haftowanki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie tu! Będziemy zaglądać częściej! Szczęśliwego Nowego Roku, z marzeniami, masą dobrych dni, miłości i przyjaźni. Życzymy również wielu ciekawych pomysłów i jeszcze więcej radości z tworzenia!

    OdpowiedzUsuń
  22. ja filcuje na mokro ,trzeba sie nakulac http://cudenkabasi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej,hej:-)
    Dzieki za zyczonka-TOBIE TEZ-WSZYSTKIEGO NAJ...KREATYWNIEJSZEGO:-)
    Ja sie ogromnie zdziwilam tym Twoim komentarzem,bo przyznac Ci sie musze bez 'wojny',ze...zwinelam sie z Twojego bloga.Komentowalam Ci,komentowalam a Ty o mnie zupelnie zapomnialas i bylo mi przykro.Ja wiem,ze pochlonal Cie ten festiwal i ta wielka praca przed nim,ale...hmmmm...No ,dobra-WRACAM :-) i...pametaj o mie czaserm,bo dla mnie te komentarze maja byc moze wieksza wartosc tutaj-daleko od kraju.
    -Usciski-Halinka-

    OdpowiedzUsuń
  24. dodam tylko po tych wszystkich komentarzach - różnica jest taka że na sucho kulki w noszeniu bardzo kosmacą się i robią się włochaty :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś mocne postanowienie, że się filcowania nauczę - ale jakoś mi to nie leży...Pozdrawiam noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
  26. wyglada to bardzo zachecajaco:0sama mam ochote sprobowac:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo...